O piromanach, szamankach i dziwnych praktykach jogicznych, ale taż o korzyściach z praktyki Trataki pisałam w Trataka – medytacja dla zdrowych oczu i na jesienną chandrę. Także polecam przeczytać, bo tutaj skupimy się już na samym mięsie. Zacznijmy więc od najważniejszego…

Przeciwwskazania

 Jeśli masz jaskrę, astygmatyzm, epilepsję to lepiej wybrać inny typ Trataki – na nieruchomym obiekcie. Już Ci zazdroszczę, bo masz wymówkę, by oglądać piękne wschody i zachody słońca. Przeczytaj o tym więcej we wpisie wspomnianym powyżej.

Może się też zdarzyć, że cały dzień siedzisz przed komputerem i Twoje oczy są po prostu bardzo zmęczone. Najlepiej więc będzie jak je zamkniesz i puścisz sobie jakąś relaksacyjną muzykę. Możesz sprawdzić moje jogowe playlisty. Ewentualnie kliknij tu i poszukaj innej medytacji na dziś.

 

Jak praktykować Tratakę ze światłem świecy

  1. Praktykuj wtedy, kiedy jest ciemno. Postaraj się, żeby nie było przeciągu, który poruszałby płomieniem świecy.
  2. Usiądź wygodnie ze świecą na wysokości oczu, na odległość wyciągniętej ręki. Dobrze, żeby w tle nie było nic rozpraszającego.
  3. Zamknij oczy, weź kilka oddechów i rozluźnij się.
  4. Otwórz oczy i skieruj wzrok na knot. Staraj się nie mrugać ani nie odrywać wzroku. Obserwuj płomień w samym jego środku.
  5. Po minucie lub półtorej zamknij oczy (możesz nastawić sobie ciche przypomnienie w telefonie) i obserwuj obraz, który zapamiętał Twój mózg. Kiedy zacznie zanikać, postaraj się go przywołać z powrotem, a kiedy kompletnie zniknie, powoli otwórz oczy i znów skup swój wzrok na płomieniu świecy.
  6. Możesz powtórzyć ćwiczenie 3 – 4 razy, ale postaraj się, by nie trwało dłużej niż 15 minut (zwłaszcza na początku praktyki).
  7. Po zakończeniu zrób proste ćwiczenie – teraz możesz bezkarnie przewracać oczami!

Tym sposobem kolacja przy świecach może stać się połączeniem przyjemnego z pożytecznym. Taka sytuacja!

Zresztą medytacja nadaje się też na letnie wieczory. Jednym z najfajniejszych miejsc, w jakim miałam okazję prowadzić tę medytację, był resort w tajlandzkiej dżungli. Rozłożyliśmy maty do jogi i poduchy nad rzeką, a świecę osłoniliśmy wysokim, szklanym świecznikiem żeby płomień nie ruszał się za bardzo.

W takim otoczeniu medytacja była wprost magiczna. Po wszystkim położyliśmy się na poduchach, by oglądać gwiazdy. A muszę Ci powiedzieć, że niebo w takich odległych miejscach jest przepiękne. Gwiazdy wydają się być tak blisko i jest ich mrowie. Zupełnie inaczej niż w mieście.  Także namawiam Cię do wypróbowania innych miejsc, niż Twoje mieszkanie, czy sala do jogi. Zawsze możesz dołączyć do wyjazdów z jogą, które organizuję. Tymczasem…

 

Pomocnik

Jeśli trudno Ci się do tego samej zabrać, to ucieszy Cię fakt, że nagrałam medytację Trataka, w której prowadzę przez tę praktykę krok po kroku. Możesz ją obejrzeć na You Tube albo ściągnąć mp3.

Plik mp3 do ściągnięcia na telefon:

Indżoj!

Autor

Piszę o jodze, medytacji, podróżach i innych sposobach pracy z ciałem, umysłem i duszą. To są rzeczy, które zmieniły moje życie – sprawiły, że lepiej się czuję w swoim ciele, jestem zdrowsza, łatwiej pokonuję codzienne trudności, pełniej wyrażam siebie o czym możesz się przekonać na tej stronie. Jeśli chcesz tego dla siebie i swoich najbliższych dołącz do karawany. Indżoj!