Joga w podróży na tapecie, bo wakacje pełną parą.

Nie dalej jak dwa dni temu, doświadczyłam traumatycznego przeżycia – dwugodzinnego lotu tanimi liniami. Nie to, że na co dzień latam innymi, ale kiedy porównać te samoloty z maszynami kursującymi między kontynentami, to jest tak jakby jechać 500 km na pace pickupa w Laosie zamiast w pierwszej klasie TGV. Tak mi podpowiada moje podróżnicze alter ego Benia Szu i ma na to dowody:

Joga w podróży

Tak więc, już w połowie ostatniego lotu wysiadł mi kręgosłup i musiałam się trochę powyginać. Pomyślałam też, że podzielę się z Wami, tym co tam robiłam. W dodatku zrobię to w formie audiowizualnej!

Tak jest, nagrałam dla Was video. Nie wiem jak się sama do tego namówiłam. Chyba wizja spędzenia połowy dnia na opisywaniu niuansów każdej pozycji skutecznie mnie odstraszyła… Jeśli macie problem z przebrnięciem przez 10 minut to poniżej krótkie podsumowanie. Także tego, indżoj i forgive me wszystkie „yyyyy”.

Oto trzy pozycje a’la joga w podróży, które po długich godzinach podróżowania na pace z kurami pozwolą rozruszać wszystkie kończyny i usprawnić krążenie… bez ruszania się z fotela i wzbudzania niepotrzebnego zainteresowania.

Jeśli 10 minut obcowania z Renią jest ponad Wasze siły, to proszę tutaj krótkie podsumowanie:

1. Agnisthambasana albo Pozycja Kominka

Po długich godzinach w samolocie nogi zaczną się męczyć i trzeba by nimi poprzebierać, aby poprawić krążenie. Ten prosty otwieracz bioder zmieni położenie nóg, rozciągnie biodra i da rozluźnienie w dolnej części pleców. Ta pozycja dobrze robi też na rwę kulszową – rzućcie oczkiem na Rwa kulszowa rwie cię i wnerwia niesłychanie? Oto 5 pozycji jogi

2. Marichyasana, czyli Mędrzec

Ten skręt to świetny sposób na rozruszanie kręgosłupa na całej długości. Pamiętaj, żeby wyciągać kręgosłup w górę z każdym wdechem a skręcać się z wydechem. Zacznij od dołu i idź ku górze.

3. Garudasana albo Orzeł

Niewygodne fotele mogą spowodować napięcie w szyi, ramionach i plecach. Ustawienie rąk z pozycji orła świetnie rozciąga ramiona.

Skoro jest tyle zachodu z lataniem samolotem to dalekich, egzotycznych podróży życzę!

Btw, sprawdźcie, gdzie możecie się wybrać ze mną na jogę.

Autor

Piszę o jodze, medytacji, podróżach i innych sposobach pracy z ciałem, umysłem i duszą. To są rzeczy, które zmieniły moje życie – sprawiły, że lepiej się czuję w swoim ciele, jestem zdrowsza, łatwiej pokonuję codzienne trudności, pełniej wyrażam siebie o czym możesz się przekonać na tej stronie. Jeśli chcesz tego dla siebie i swoich najbliższych dołącz do karawany. Indżoj!