Follow my blog with Bloglovin
Przez ten dziwny wywiad Jima Carreya stałam się jego wielką fanką. Nie jako aktora, ale jako człowieka. Jestem pełna podziwu i uznania dla jego odwagi, a przede wszystkim autentyczności. Przyznam, że z reguły nie interesuję się życiem sław, ale tym razem zrobiłam wyjątek i zapytałam wujka Google o Jima. Okazuje się, że ten gość oprócz tego, że ma po prostu jaja, to jeszcze bardzo mądrze gada.

Jim udzielił już kilku podobnych wywiadów i przeokrutnie inspirujących przemówień. W jednym z nich mówi:

Strach będzie odgrywać wielką rolę w Twoim życiu, od Ciebie zależy, jak bardzo. Możesz spędzić całe życie wyobrażając sobie duchy i zamartwiając się o przyszłość, ale to co ma znaczenie, to to co dzieje się tu i teraz. To decyzje, które podejmujemy w każdym momencie życia, a które zawsze opierają się albo na strachu albo na miłości.

Co siedzi w Twojej szafie

Wbrew pozorom, wszyscy mamy ten problem. To, czego naprawdę chcemy, wydaje się być niewłaściwe, śmieszne lub poza zasięgiem. Codziennie podejmujemy więc decyzje, których źródłem jest strach. Od najprostszych do tych wielkich „życiowych” wyborów. Zresztą, jeśli robisz coś wydawałoby się bez znaczenia dzień w dzień, to przybiera to wybitnie życiowy wymiar.

Przekonałam Cię już, że codziennie decydujesz o tym, jak Twoje życie wygląda? To zastanów się, ile razy nie zrobiłaś czegoś z obawy, że Twoi bliscy czy znajomi tego nie zaakceptują? A ile razy uległaś presji środowiska, by nie wyjść na „jakąś” – sztywniarę, skąpą, szaloną, dziwną i tak dalej.

Innym powszechnym batem na nasze serce i duszę jest strach przed porażką. Wiele osób, włącznie ze mną chciałoby robić w życiu coś ważnego, wielkiego, docenionego. Ale to przecież trudne i nie ma gwarancji, że się uda…

Niewątpliwie, są sytuacje, kiedy tak zwany zdrowy rozsądek się przydaje (np. żeby nie łazić samej po nocy po krzakach). Jednak równie dobrze zdrowy rozsądek, może nam zrujnować życie. Przez to, że boimy się braku stabilizacji finansowej, którą kojarzymy z „ciężkim” życiem i koniecznością ciągłych zabiegów o utrzymanie odpowiedniego jego poziomu. Będąc praktycznymi wybieramy więc pracę, daleką od naszych aspiracji i marzeń, a swoim dzieciom doradzamy kierunek studiów, który da im „dobrą” pracę.

Czy to przepis na dobre, spokojne życie? Nie, jeśli kieruje Tobą strach. Kiedy dopuszczasz go do głosu, nie wybierasz życia, tylko przetrwanie.

Strachy na lachy

A co jeśli, to wszystko są strachy na lachy? Może nie ma się czego bać? Prawda jest taka, że bez względu na to, co Tobą kieruje, nigdy nie wiesz jakie konsekwencje będą miały Twoje decyzje. Nigdy nie masz pewności, że Twój wybór jest dobry. Jedno tylko jest pewne – jeśli kierujesz się strachem, z pewnością nie jest to dobre dla Ciebie.

Weźmy te strachy na tapetę.

Strach przed oceną i odrzuceniem sprawia, że ukrywamy to kim na prawdę jesteśmy. Decydując się na udawanie, nigdy nie stworzysz autentycznej, głębokiej relacji. Wyobraź sobie, że całe życie żyjesz nie z ludźmi, tylko obok nich. To ma realne konsekwencje – całe życie spędzasz na dostosowaniu się do wyobrażeń innych, wychowujesz swoje dzieci niezgodnie ze swoimi przekonaniami, a one przekazują to dalej. To ogromna strata czasu i energii.

Z drugiej strony, boisz się, że Twoja cała energia i zapał pójdzie na marne, polegniesz w boju, a inni zobaczą że jesteś totalnym loserem. Heloooł! Nie ma nic większego, lepszego i piękniejszego niż Ty i ja. Tak jak jesteśmy, w tej chwili. Kiedy uświadomisz sobie jak wspaniałą jesteś osobą, ile małych sukcesów osiągasz każdego dnia, jak wielki wpływ na otoczenie mają Twoje małe, codzienne uczynki i zsumujesz je razem, przekonasz się, że wielkie rzeczy dzieją się w Twoim życiu na co dzień. Nie daj swojemu ego wmówić sobie, że miarą Twojej wartości jest jakiś tam „sukces” mierzony osiągniętymi celami rodem ze szkoleń motywacyjnych.

Boisz się, że i tak nie zrealizujesz swoich marzeń, więc po co się wygłupiać? Lepiej zrobić tak, jak robią wszyscy. Przecież łatwiej z prądem, niż pod prąd. Może i tak, ale tak samo możesz ponieść porażkę w tym, czego wcale nie chcesz robić, jak w tym co kochasz. Jim Carrey wspomina o swoim ojcu, który chciał być komikiem, a został księgowym… czy gdyby bardziej wierzył w siebie, to mógłby osiągnąć to co jego syn? A gdyby nie osiągnął tak wiele, to co by się stało? Czy większą porażką nie będzie spędzenia życia na pracę, która nie wykorzystuje Twoich talentów i umiejętności, tylko dlatego, że tak jest wygodniej? Pomyśl, kto na tym straci. Pan traci. Pani traci. Społeczeństwo traci! Cały świat traci!

Make Love

Kiedy jesteśmy w kontakcie z naszą prawdziwą naturą, wybieramy myśli i działania będące w zgodzie z tym kim naprawdę jesteśmy, kim możemy być, czego naprawdę chcemy jako jednostki, partnerzy, rodziny. Wtedy kierujemy się miłością a nie strachem.

Kiedy opieramy swoje działania na miłości, czujemy inspirację. Zainspirowani możemy przenosić góry – jesteśmy twórczy, energiczni, szczęśliwi i mamy to błogie poczucie pełni i spokoju – wewnętrznej zgody. Kiedy ostatnio to czułaś? Kiedy robisz coś z przyjemnością, aż Twoja dusza śpiewa, to sprawia, że łatwiej jest osiągnąć dobre efekty.

Wybierając miłość rozwijamy się, rośniemy, stajemy się lepsi.

Jim mówi:

Wybierz miłość, rób piękne rzeczy

Jak możesz kierować się miłością w codziennym życiu?

 

Autor

Piszę o jodze, medytacji, podróżach i innych sposobach pracy z ciałem, umysłem i duszą. To są rzeczy, które zmieniły moje życie – sprawiły, że lepiej się czuję w swoim ciele, jestem zdrowsza, łatwiej pokonuję codzienne trudności, pełniej wyrażam siebie o czym możesz się przekonać na tej stronie. Jeśli chcesz tego dla siebie i swoich najbliższych dołącz do karawany. Indżoj!